Trudno znaleźć czas na włączenie komputera nie wspominając już o przerzuceniu zdjęć. Dlatego dzisiaj jeszcze w wielkanocnym klimacie moje pisanki. Niestety nie wszystkie, ponieważ rozeszły się jeszcze przed zdjęciami. A oto te które udało się uwiecznić...
A to najlepsza na dużym jaju specjalnie dla mojej córci. Kończona w Wielką Sobotę po południu.
A tu z małym kolegą Zajączkiem.
Do zobaczenia innym razem, gdy będzie się czym pochwalić...
Miłej niedzieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz